Haft krzyżykowy mnie uspokaja... to jedna z niewielu rzeczy do których mam anielską cierpliwość!
Kategorie: Wszystkie | O mnie | Pozostałe
RSS
piątek, 24 maja 2013

Wyszywam i wyszywam, a tu końca nie widać...

Ale przynajmniej wyłania się postać :)

W głowie już kolejne pomysły, ale nie zacznę nic nowego dopóki nie skończę damulki. Chociaż w planie jest kolejna metryczka, którą wypadałoby wyszyć gdzieś tak we wrześniu, więc jak się nie wyrobię z tym obrazem to na chwilę będę musiała go porzucić.

Póki co przedstawiam postępy i zmykam hafcić dalej. 

 

 

 

 

18:45, luna1202
Link Komentarze (1) »