Haft krzyżykowy mnie uspokaja... to jedna z niewielu rzeczy do których mam anielską cierpliwość!
Kategorie: Wszystkie | O mnie | Pozostałe
RSS
poniedziałek, 03 czerwca 2013

Chciałam Wam pokazać moje postępy w pracy przez ostatnie 9 dni (czyli od poprzedniego wpisu)

 

 

 

Gdyby mi to szło tak sprawnie jak przez te ostatnie dni to szybko bym ten obraz skończyła, ale niestety nie zawsze mam czas na krzyżyki. Chociaż patrząc za okno i na prognozę pogody, to wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie nie będę miała innych zajęć...

Jak widać krosno wróciło do łask. Moje ręce, a w zasadzie ramiona poległy pod ciężarem tamborka i kanwy. Wbrew pozorom, utrzymanie takiej ilości materiału w jednej ręcę przez dłuższy czas robi swoje. 

 

 

22:02, luna1202
Link Komentarze (1) »