Haft krzyżykowy mnie uspokaja... to jedna z niewielu rzeczy do których mam anielską cierpliwość!
Kategorie: Wszystkie | O mnie | Pozostałe
RSS
wtorek, 31 lipca 2012

Jutro zaczynamy wyszywanie SAL-owego obrazka. Ja już mam kanwę, a właściwie kanwy przygotowane. Podzieliłam sobie to na sześć małych perminków:

 

Brakuje jeszcze trochę muliny, ale to nadrobię jutro (o ile Asia mi poda zamienniki DMC na Ariadnę, bo nie mogę wszystkich znaleźć na necie).

Pierwszy na tapetę idzie samochodzić z latarnią :)

 

 

 

Kurcze to takie motywujące do pracy :D

 

 

 

21:21, luna1202
Link Komentarze (4) »
sobota, 21 lipca 2012

Nie ma to jak wakacje... pełen luz, nic cię nie obchodzi nie musisz się martwić o obiad, o pranie, sprzątanie itp. itd. Taki wypoczynek to ja lubię :).

Ale zacznijmy od początku.

13 lipca w piątek dotarliśmy do małej miejscowości Okuninka nad Jeziorem Białym. Miejsce wspaniałe! W każdym razie ja jestem nim zauroczona. Woda czysta i cieplutka, a co najważniejsze kilkadziesiąt metrów od brzegu nadal się czuje grunt pod nogami :). Piaszczysta plaża z boiskami do gry w siatkówkę. Możliwość wypożyczenia sprzętu do pływania. Alejka z licznymi restauracyjkami, wesołym miasteczkiem i innymi atrakcjami. Jeziorko można obejść na około czy nawet objechać rowerem.


My znaleźliśmy sobie zaciszne miejsce na plaży z dala od zgiełku:

 

 

Szczerze polecam Jezioro Białe każdemu kto lubi wypoczywać nad wodą. 

 

W poniedziałek 16 lipca wyjechaliśmy nad Solinę. 

Tama imponująca, robi niesamowite wrażenie.

 

 

 

 

82 metry wysokości, 664 metry długości i prawie 500 milionów metrów sześciennych wody które utrzymuje - wpaniała budowla. 

Jezioro Solińskie ogromne, mierzące 150km linii brzegowej również robi wrażenie. Niestety plaże i ich otoczka już tak nie zachwycają, więc pod względem wypoczynku nad wodą średnio polecam.

Na nic się także zdało szukanie ścieżek rowerowych - tzn. owszem są, ale prowadzą zwykłą, asfaltową mniej lub bardziej ruchliwą drogą. Spodziewałam się raczej wydzielonych specjalnie ścieżek, gdzieś po lasach, górkach i pagórkach, ale nic takiego w tych Bieszczadach nie ma! Być może piesze szlaki są tam atrakcją, ale tego nie zdążyłam sprawdzić...

Wróciliśmy wczoraj.

Na szczęście przede mną jeszcze cały przyszły tydzień urlopu, ale wyjazdów już raczej nie będzie. Teraz nadrobię trochę domowych obowiązków, poświęcę nieco czasu na haftowanki, odwiedziny u blogowych koleżanek i inne duperele :) 

A co tam u Was?

Widzę Isiaczku, że wreszcie naprawiłaś internet i ostro działasz igłą. Ja na urlop zabrałam moją panią, ale nie wiele udało mi się zrobić. Faktycznie strasznie mozolnie haftuje się to tło.

A u Asi zmiana szaty graficznej i Tutek ukończony, no no no dzieję się dzieje :)

Nie zdążyłam jeszcze wszystkich odwiedzić, ale spokojnie na pewno do każdej zaglądnę :)

 

 

 

 

 

19:21, luna1202
Link Komentarze (2) »
środa, 04 lipca 2012

Ależ ten internet to pożeracz czasu!!! Dobrze, że go nie miałam za czasów edukacyjnych, bo bym żadnej szkoły nie skończyła :D A to forum, a to blogi, a teraz jeszcze wynalazłam stronkę do zarabiania przez internet. I tak skaczę z jednego na drugie i spowrotem. Ale o krzyżykach nie zapomniałam oooo co to to nie! Pani z perłami ma już cienie teraz pozostało tylko tło. Dobrze by było skończyć ją przed 13-tym lipca, bo potem wybieram się na urlop, a po nim pora się przygotować do wspólnego wyszywania SAL-owego obrazka. 

Tak więc nie tracę już więcej mojego cennego czasu i wracam do haftu.

Dziękuję za odwiedziny! 

Buźka! 

 

 

 

20:25, luna1202
Link Komentarze (2) »