Haft krzyżykowy mnie uspokaja... to jedna z niewielu rzeczy do których mam anielską cierpliwość!
Kategorie: Wszystkie | O mnie | Pozostałe
RSS
wtorek, 29 stycznia 2013

Metryczki oprawione i mogą już iść w świat :)

Dzięki nim znalazłam firmę w Krakowie, która niedrogo robi drewniane ramki na zamówienie. Bardzo się cieszę z tego faktu, bo w końcu będę mogła nadrobić zaległości i oprawić to co mi zalega w szafie. Oczywiście nie wszystko naraz, aż takie tanie nie są, ale wydaje mi się że 10 zł za ramkę o wymiarach 22x23 cm razem z przeźroczystą plexi chroniącą obrazek z przodu, tekturą z tyłu i haczykiem do zawieszenia to całkiem niezła cena.  

 

 

 

 

Tagi: dla dzieci
18:53, luna1202
Link Komentarze (18) »
piątek, 25 stycznia 2013

Pierwsze krzyżyki młodej pary zrobione. Postać panny młodej zarysowana już dość konkretnie, natomiast pan młody troszkę tak nieśmiało się wyłania :)

 

 

A teraz z innej beczki.

W poniedziałek 21.01. dowiedziałam się, że moja koleżanka z pracy, a zarazem kierowniczka jest w ciąży! Cudowna wiadomość! Ale... no właśnie jest drobne ale, bo to jedyna osoba, która ogarniała w tej pracy wszystko i wszystko wiedziała. A teraz niestety musi iść na zwolnienie ponieważ źle się czuje. Dobrze, że jest okres zimowy, bo trochę mniej pracy i może powoli jakoś wspólnie sobie poradzimy. Generalnie jednak nie wyobrażam sobie teraz pracy bez niej :( 

We wtorek 22.01. miałam robioną resekcję zęba. Górna jedynka. Coś okropnego! W sumie sam zabieg nie był bolesny, ale nieprzyjemny. Po zabiegu ryczałam z bólu, który był tak drażniący, że tylko te łzy przynosiły ukojenie. Nie chciałam tak od razu brać czegoś przeciwbólowego. Odczekałam jakieś 1,5 h i wzięłam ketonal. Na szczęście zadziałał, ale opuchliznę mam do dziś. Na dodatek od okładania jej lodem wyszło mi zimno! 

Środa, czwartek, piątek oczywiście poszłam do pracy. Nawet nic mnie nie bolało. Jedyny problem to ta opuchlizna. Wyglądałam jakby mi wstrzyknęli botoks tylko z jednej strony twarzy :). Oczywiście problem z jedzeniem, wszystko sobie musiałam podrobnić no i uśmiechać też się za bardzo nie mogłam. W pierwszym dniu siedziałam owinięta hustą, żeby koledzy i koleżanki się ze mnie nie śmiali :). We wtorek mam iść na zdjęcie szwów, ale jak będę mieć taką obolałą wargę jak teraz to nigdzie się nie wybieram! 

Na tym raport zakończono.

 

 

17:54, luna1202
Link Komentarze (2) »
środa, 16 stycznia 2013

Druga metryczka już gotowa. Wrzucę zdjęcia jak je oprawię. 

Kolejna w planie była dama na spacerze, ale nastąpiła nagła zmiana planów. Otóż w kwietniu moja przyjaciółka bierze ślub. W zasadzie nie miałam zamiaru nic haftować z tej okazji, ale ostatnio przyjaciółka zaczęła coś przebąkiwać, że może by sobie jakiś haft u mnie zamówiła... W tej sytuacji nie mogę pozostać obojętna i po raz trzeci w swojej karierze postanowiłam wyszyć ten oto wzór:

 

 

Źródło wzoru: "Kram z robótkami" nr 12/2001 

 

Pierwszy raz haftowałam go ponad 10 lat temu (!!!) dla mojej kuzynki, a drugi raz dla koleżanki ze studiów. Bardzo lubię ten wzór i chętnie go wyszyję po raz kolejny.

No to biorę się do pracy :)

 

 

21:26, luna1202
Link Komentarze (2) »
niedziela, 06 stycznia 2013

Tak jak obiecałam dzisiejszy wpis będzie na temat pewnej damy, którą zamierzam wyhaftować w następnej kolejności. Myślę, że to będzie zajęcie na jakieś kolejne pół roku :).

 

 

Żródło wzoru: "Haft Gobelinowy" nr 3-4/2011 

 

 

Zrobiłam już kilka krzyżyków i mam dylemat. Wybrałam sobie kanwę o dość dużych oczkach bo na 10 cm przypada ich 45. Zaczęłam to haftować trzema niktami, ale wydaje mi się, że będą prześwity więc chyba zacznę od nowa i dorzucę jeszcze jedną nitkę. Z tym że, dochodzi jeszcze jedna myśl czy czasem nie wyszywać go półkrzyżykami? Do tej pory nie haftowałam w ten sposób, bo mi się wydawało, że to nie będzie ładnie wyglądać, ale może warto spróbować? A Wy wyszywacie półkrzyżykami? Jak to wychodzi?

 

 

 

 

13:58, luna1202
Link Komentarze (4) »
czwartek, 03 stycznia 2013

A u mnie praca wre. Asia jako jedyna podrzuciła mi kilka wzorów metryczek, za co jej bardzo dziękuję. W końcu wybrałam buciki i już pierwsza metryczka gotowa. Musiałam sobie dobrać kilka kolorów muliny, bo na wzorze jest DMC, a ja wyszywam Ariadną i niektóre numery nie mają odpowiednika. Myślę, że całkiem nieźle wyszło:

 

 

Teraz muszę wyhafcić jeszcze jedną taką samą, bo to dla dwóch siostrzyczek. Jedna z nich już nieco starsza bo ma 7 lat. Nie wiem czy dzieciom w takim wieku daje się metryczki, ale w sumie co za różnica, będzie miała pamiątkę i przynajmniej zawsze będzie mogła popatrzeć, o której się urodziła, ile ważyła i ile miała centymetrów :). Ja na przykład nie wiem. Pewnie, że gdzieś w papierach jest to zapisane, ale nawet mi się ich szukać nie chce.

W każdym razie druga metryczka już zaczęta. Mało tego. Zanim zaczęłam haftować buciki, to wzięłam się za kolejną damę :), ale o tym następnym razem.

Pozdrawiam! 

 

 

Tagi: dla dzieci
18:56, luna1202
Link Komentarze (20) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12